Obserwatorzy

piątek, 19 października 2012

Chapter 6 :D

Obudziłam się tak samo jak zawsze w moim pokoju . Nic złego się nie mogło stać skoro jestem u siebie i przecież jakoś tu musiałam dojść . Bez bicia się przyznam , ze znowu przesadziłam i się opiłam , ale wszystko jest okey . Strasznie chciało mi się pic , wiec wyszłam z łóżka i chciałam zejść na dół , ale na sobie miałam tylko wczorajszą bieliznę i nawet nie pamiętam , żebym się wczoraj rozbierała . Ubrałam się w jakieś luźniejsze rzeczy.
Zeszłam na dół . Godzina na telefonie wskazywała dopiero 10.00 , sama sobie się dziwiłam , że tak wcześnie dałam radę wstać . Zeszłam na dół najciszej jak potrafiłam , ale nie było to konieczne , bo siedzieli juz w salonie i zacięcie dyskutowali .
-Heej - przywitałam się z nimi .
-Cześć i jak tam ? - zaczął Liam nie mogąc powstrzymać się od śmiechu.
-Co , jestem brudna ?
-Nie , nie .
-To co .
Spojrzeli się po sobie i Hazza zaczął wyjmować telefon .Chyba rozmyślił się po chwili , bo zaczął zachowywać się tak , jakby wcale tego telefonu nie dotykał . Wiedziałam , ze coś przede mną ukrywa , spodziewałam się najgorszego .
-Harry , pokaż mi ten telefon .
-On jest mój , nie muszę nic .
-Pokaż .
-Nie .
-Bo już nigdy nie dostaniecie ode mnie nic do jedzenia .
Wtedy Niall poderwał się i chwycił telefon Hazzy , po czym go mi przyniósł .
-No co ty Niall ? - walnął go w ramie Harold .
-Co ? Jeśli chodzi o jedzenia , to zrobię wszystko .
Gdy włączyłam telefon , od razu pokazał mi się filmik z wczorajszą datą .
Poszłam do kuchni i zaczęłam oglądać . Nie wiedziałam , czemu nie chcieli mi tego pokazać , ale ja wręcz pękałam ze śmiechu . Nie mogłam uwierzyć , że ja takie rzeczy robiłam . Zaczęło się od pocałunku w kuchni ... miotły ?nie przypominam sobie , żebym brała coś takiego w ręce . Potem mój taniec na stole i to jak utknęłam w oknie . Okno było uchylone na 30 cm , a ja zaczęłam się w nie wciskać , ale nie udało mi się gdy chciałam wyjść , zacięło się . Wtedy chłopaki zaczęli mnie wyciągać za nogi a na koniec jak usnęłam na podłodze .  W tym momencie video się skończyło , a ja miałam łzy w oczach spowodowane śmiechem . Chwilę potem do kuchni wszedł Harold .
-Czemu nie chcieliście mi tego pokazać to jest genialne - sama z siebie zaczęłam się śmiać .
-Nie jesteś zła ?
-Za co ? Przecież nie jest to wasza wina .
-Czy ja wiem , ty możesz być zła za wszystko .
-Nie prawda - walnęłam go lekko w bok , a on mi oddał .
-Widzisz już się fochnęłaś .
-No i ? Trzeba było mnie nie oskarżać .
-Dobra , dobra , to co mam zrobić żeby jaśnie pani mi wybaczyła ? - zaśmiał się .
-Dobre śniadanie na pewno by pomogło .
-Ale ja żartowałem .
-Za późno .
Triumfalnie zostawiłam Hazze w kuchni i poszłam do chłopaków , którzy " pod słyszeli " naszą rozmowę .
-Gdzie zostawiłaś Harolda ? - zapytał mnie Liam .
-Robi mi śniadanie - uśmiechnęłam się szeroko .
-Jak go w to wkręciłaś - śmiejąc się zapytał mnie Louis .
-No wiesz , ma się te swoje sposoby .
Każdy zajął się swoimi rzeczami , Niall przeglądał TT na telefonie , Zayn i Lou również , Liam oglądał coś na laptopie , a ja ... czekałam na śniadanie od Styles'a , już robiłam się głodna , a jego nawet nie było widać . Postanowiłam pójść sprawdzić co robi . Stał odwrócony tyłem do wejścia i coś smażył .
-To jak , wychodzi ci coś ? - zapytałam go i usiadłam na blacie obok .
-Może ,  i ty we mnie nie wierzysz ?
-No wiesz , jeszcze nic dla mnie nie gotowałeś .
-Chcę ukrywać mój kulinarny talent w tajemnicy , bo Niall wykorzystywałby mnie w każdej chwili . Chyba bym z kuchni nie wychodził .
-Jednak w tej twojej lokowatej głowie , jest coś prócz siana .
Założył ręce i " niby " się obraził . Potem jednym zwinnym ruchem wziął mnie na ręce i zsadził z blatu .
-Teraz nie dostaniesz śniadania .
-Oj przepraszam , wiec masz tak dużą głowę by pomieścić w niej twój duży mózg .
-Nie pogarszaj sytuacji .
-Okej , to co mam zrobić być wybaczył mi jaśnie panie - zacytowałam jego słowa.
-Buziak w policzek na pewno by naprawił moje złamane serce .
-Nie za dużo to pan wymaga ?
-Dobra , dwa policzki .
-I czółko ? - dodałam z sarkazmem i pocałowałam go jak prosił , gdyż strasznie mi się chciało jeść .
-Teraz już dostanę śniadanie ?
-Jasne - zaśmiał się i "podał" mi do stołu . Sam zrobił sobie herbatę i usiadł koło mnie .
-Harry ?
-Nom .
-Tylko się nie śmiej .
-Spróbuję , dawaj .
-Dobra , no to kto wczoraj przeniósł mnie do pokoju ?
-Czemu pytasz ?
-Bo chciałabym wiedzieć też kto mnie rozebrał .
-Hahahaha .!
-Miałeś się nie śmiejąc .
-Sorry , ale nie spodziewałem się po Niall'u że cie rozbierze .
-Weź ty zboczeńcu , do bielizny , a ty od razu takie rzeczy .
-A skąd wiesz że o tym pomyślałem , kto tu jest zboczeńcem ?
-Że niby ja ? Ja to wzór normalnej , uprzywilejowanej osoby .
-Jeszcze powiedz , że grzeczna i miła .
-A nie jest tak ?
-Pfff .
-No wiesz, za kare zmywasz naczynia .
-Zrobiłem i jeszcze zmywam , to nie fair .
-Zycie nie jest fair .
Zostawiłam go w kuchni i poszłam do chłopaków , już coś oglądali , pewnie przeciążyli internet , nie rozumiem jak mogą tyle tam siedzieć .
-To jak , Liam czy chociaż dzisiaj mogę odpocząć ?
-Po czym ?
-Hallo ! Po szkole .
-Tylko tam siedzisz w ławce i nic nie robisz .
-Nic nie robię ? Wysilam mózgownice , a na w-fie nie siedzę .
-I tak nic nie robisz , wiem bo sam chodziłem do szkoły , jeśli o tym nie wiesz .
-Wow , ty chodziłeś do szkoły ? - zażartowałam sobie z niego .
-Cicho leniu , może być tak odrobiła lekcje ?
-A co ty mój tatuś ?
-Przecież Liam to Daddy - wtrącił Zayn .
-I tak lekcje idą na wieczór .
-Rób jak uważasz , ale potem z geografią do mnie nie przychodź .
-Łaski bez , pff Harry mi pomoże , prawda Harry ? - krzyknęłam by mnie usłyszał .
-Co ? nie zgadzam się póki , nie będę wiedział o co chodzi - odkrzyknął mi .
-I tak dzisiaj nie odpoczywasz , leniu .
-Co czemu , następna impreza ? wykończycie mój honor .
-Twój honor już dawno przepadł - zażartował ze mnie Louis i dostał poduszką .
-Dzisiaj wyjdziemy gdzieś wszyscy razem , jeszcze nigdy razem nie byliśmy.
-Osobno też nie - wtrąciłam .
-Bo chodzisz do szkoły , po co ci to w ogóle .
-By potem nie siedzieć w sklepie .
-No wiesz , jednym pod góre , a jednym luzik - zaśmiał się Zayn .
-Jakie śmieszne .
-Idziemy do Nando's - krzyknął Niall .
-Byłeś tam dwa dni temu - odpowiedział mu Louis .
-Ale jak powiedział Liam , jeszcze nie byliśmy tam wszyscy razem .
-Dzisiaj to ty wybierasz , ale jutro ja - żąchnął się Zayn .
-Jutro , to ja mam szkole - wtrąciłam .
-Jeden dzień w tą czy w tą nie robi różnicy .
-Jeden rok w tą czy w tą nie robi różnicy , prawda ? - zacytowałam go .
-Dobra , cicho dzieci , idziemy o 18.00 , tak żeby Niall mógł opróżnić ich cały towar .
-Co ja ? - oderwał swój wzrok od laptopa .
-Nic , nic .
Włączyliśmy kanał muzyczny i po kolei komentowaliśmy każdy teledysk . Wreszcie puścili LWWY i chłopaki zaczęli śpiewać " razem z telewizorem ".
Czas zleciał bardzo szybko , zbliżała się godzina 17.00 więc poszłam do góry się przygotować . Wyprostowałam włosy , pomalowałam się i przebrałam .
Gdy byłam gotowa zeszłam na dół , gdzie chłopaki juz na mnie czekali , a Niall najbardziej z nich się niecierpliwił . Gdy mnie zobaczył zeskoczył z kanapy i zapewne pobiegł prosto do samochodu . Ja z chłopakami wyszliśmy razem za nim . Nasza  szóstka musiała się zmieścić w pięcio-osobowym aucie . Zostałam ściśnięta miedzy Zayn'em i Niall'em. Z tyłu jeszcze siedział Harry , koło Zayn'a , a z przodu Liam i prowadzący Louis .Cieszę się że do Nandos nie było daleko , bo nie wytrzymałabym kręcenia się Blondyna i wiercenia Malika . Tasiemce w tyłku i tyle .
W Nando's usiedliśmy przy stoliku dla sześciu- osób . Ale i tak Niall tyle zamówił że brakowało miejsca na stole . On tak jadł i jadł , i jadł , i jadł , końca nie było widać , aż wreszcie koło godziny 21.00 skończył . Z powrotem wróciliśmy by gnieść się w aucie .
W domu , poszłam się przebrać i wziąć za lekcje . Zebrałam potrzebne książki i zeszłam na dół , gdzie chłopcy " odpoczywali " .
-No to tak , Liam zrobisz matematykę , Louis chemię , Zayn fizykę , Harry geografię , Niall hiszpański .
-Co ? - zdziwił się Malik .
-Pomożecie nie ?
-A ty co będziesz robić ?
-Jak to co PO , Angielski i Niemiecki .
-Chemia ? - wybałuszył oczy na książkę Lou .
-Powpisuj co wiesz , nie musi być dobrze , ważne żeby było .
-Powiedziałem że nie będę nic robił wieczorem - przypomniał mi Liam .
-Nie , powiedziałeś że nie będziesz robił geografii , a to matematyka .
-Ostatni raz .
-Tak wiem że mnie kochasz .
-Pfff.
-Dobra , dobra skupcie się .
-My już nie chodzimy do szkoły , czemu musimy to robić ? - zaczął narzekać Hazza.
-Przypomnisz sobie .
-A ja już skończyłem - wtrącił się Niall i podał mi książkę .
-Dzięki Niall - uśmiechnęłam się szeroko i odwzajemnił uśmiech .
-Jak to , dopiero zacząłeś - zdziwił się Lou .
-Trzeba było nie gadać tylko robić , a teraz idę do góry - odpowiedział mu Blondynek i poszedł .
Następnie ja swoje trzy przedmioty robiłam do 22.00 . Chłopaki nadal męczyli się nad podręcznikami . Pierwszy oddał Liam i poszedł w ślady Horana . Postanowiłam pomóc sobie i chłopakom . Najpierw razem z Harry'm skończyłam geografie , potem z Louis'em chemię , a na końcu z Mulatem fizykę . Gdy chciałam już odejść Malik pociągnął mnie za rękę .
-Olivia możemy porozmawiać ?
-Jasne , o co chodzi ?
-Nie dawno poznałem świetną dziewczynę i pierwszy raz chciałbym ja gdzieś zaprosić , nie wiem gdzie .
-A kto miał to szczęście ,być ta wybranką wielkiego Malika ?
-Może niedługo ja poznasz , ale też jest w zespole .
-Na pewno nie oprze się twojemu urokowi . A wiesz gdzie ja możesz zabrać , jeśli to pierwszy raz to nie do kina , tam się nie poznacie . Może kolacja ? Ale znajdź jakiś nietypowy lokal , żeby zrobić wrażenie , potem moglibyście pójść na spacer , ale pewnie nie chciałbyś wzbudzać zbyt wielkiego zainteresowania.
-Wow , ty to masz głowę , dzięki - wstał , przytulił mnie i biorąc część książek poszedł razem ze mną do góry . On poszedł do swojego pokoju , ja do swojego , spakowałam podręczniki i poszłam wziąć kąpiel . Potem przebrałam się moją "świnkową" piżamkę i poszłam spać .

--------------------

Taki krótki , bo mój mózg w piątkowy wieczór już nie pracuje . Dobra , dobra już w piątek rano wysiadł , ale postaram się podać o wiele lepszy w poniedziałek .
Jeszcze nie wiem co , ale coś się wymyśli .


12 komentarzy:

  1. Świetny , a co do Fb , to powinni ci chyba przywrócić ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbisty rozdział :D Brak mi slow :) Za dobrze piszesz kochana :D Sorki, ze ostatnia nie komentowałam, ale czas mi zabronił :/ Ale już komentuje :) Cudo na cudami :) Czekam na nn :*
    +Zapraszam na nowy 16 rozdział, który pojawił się po długiej przerwie ... Mam nadzieje, że wpadniesz, a rozdział spodoba Ci się :)
    http://4ever-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na kolejny rozdział :D

    Jeśli chcesz to zajrzyj: my-independent-game.blogspot.com :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie zapraszam na nowe opowiadanie http://award-love.blogspot.com/ właśnie pojawił się prolog zachęcam do komentowania;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha miotła. Swoją drogą to Olivia i Harry mmmm pasowaliby do siebie #TeamHalivia :DD

    http://lost-in-cruel-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW!
    Super, znalazłam go przez przypadek ale kocham! ;3333
    Uwielbiam Nialla, Lou i wgl wszystkich <3
    To jeden z najlepszych blogów o OD jakie czytałam!
    Czekam na nn poinformujesz ?

    juust-youu.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.my-love-my-heart-one-direction.blogspot.com/ Nowy rozdział ;) Zapraszam ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. nie no, rozdział genialny!! :D
    myślałam, że Zayn będzie coś zarywał do Olivii.. a on znalazł sobie inną? no cóż, trudno się mówi ;/
    może Niall spróbuje coś, bo zauważam że chłopak się stara :)
    czekam na next! ;**

    u mnie nowy, zapraszam :)
    http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super czekam na następny i zapraszam do mnie http://opowiadanieonedirectionpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń