Obserwatorzy

piątek, 12 października 2012

Chapter 4 :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Strój Olivii :
Strój Alexis:


Strój Sam :


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Osoby , które wystąpią w tym rozdziale :
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu , wyspałam się  . Trudno , żeby było inaczej gdy jest 11.30 . No tak , do szkoły nie musiałam iść . Jedna dobra strona i tysiąc złych . Kiedyś trzeba będzie zadzwonić tam i powiedzieć , ze już mnie nigdy nie zobaczą siedzącej w szkolnej ławce , ale nawyki powracają - lepiej zostawić to na później . Ubrałam się , zrobiłam poranną toaletę i zeszłam na dół . W salonie nikogo nie zastałam , chłopcy - jak mi mówili wczoraj - cały dzień będą w studiu .
Super , trochę sie ponudzę .  Oczywiście w salonie nikogo nie było . Przeszłam do kuchni i jednak . Lodówkę opróżniał chłopak z blond czupryną .
-Aż tak głodny jesteś ? - spytałam go , po czym podparłam się o ścianę .
-Co ? - wynurzył się z " wnętrza " .
-Nie nic - zaśmiałam się .
-Okey , to jak co chcesz na śniadanie ? - zapytał się mnie gdy chyba prawie całą zawartość lodówki położył na stole .
-Hmm , chciałabym naleśniki , ale zrobie sobie sama , moze ty chcesz ?
-No jasne , a jak sprawdzisz się jako kucharka możesz mi gotować codziennie .
-Nie ma sprawy i tak nie mam nic do roboty , a tak wogóle gdzie są pozostali ? - spytałam go gdy zaczęłam smażyć naleśniki .
-W studiu , ja też byłem , ale to co miałem zrobić już zrobiłem i przyszedłem .
-Aha , to ponudzimy się razem .
-Nie do konca , ze mną nie będziesz się nudzić , mozemy na przykład - podrapał się po głowie - jeść i ... jeść i no nie wiem ...
-Jeść ? - zgadłam .
-Widzisz , same dobre rzeczy .
Zaśmiał się , a ja mu zawtórowałam . Razem zdjedliśmy śniadanie , które w większości pochłonął Niall . Potem poszliśmy do salonu . Tam chłopak włączył jakiś film , który okazał się tak głupi , że aż śmiaszny . Gdy Horan wyłączał telewizor , zadzwonił dzwonek do drzwi . Nadal się śmiając z oglądanego filmu , pobiegłam otworzyć drzwi . Z wnętrza krzyknął Niall " Wyłączyłem " , otworzyłam drzwi . Za nimi stał nie kto inny a Drake . Momentalnie  usmiech z twarzy mi znikł .
Nie wiedziałam co robić , zamykać drzwi , wołać Niall'a czy zobaczyć po co przyszedł . Wybrałam opcje trzecią - chociaż nie wiedziałam czy własciwą .
-Po co przyszedłeś ?
-Przeprosić - jego odpowiedź mnie zdziwiła , nawet bardzo .
-Jakoś nie myślałam , że po tym co się wczoraj stało , przyjdziesz tu jeszcze raz .
-To chciałem ci wyjaśnić , możemy porozmawiać .
-Nie za bardzo .
-Proszę daj mi pięć minut .
-Tylko pięć - wyszłam z nim razem przed dom i usiadłam na ławce .
-Słucham - zaczęłam .
-Na początku chciałem cię przeprosić , nie wiem co się wczoraj stało , ale ...
-Jak to nie wiesz ? - przerwałam mu .
-I wszystko wraca do ogniska . Zrobiło mi się głupio , gdy przypomniało mi się Claudii i o tym co tam zaszło , wiedziałem że źle robię , ale olewałaś mnie za każdym razem gdy zaczynałem rozmowę .
-Twój wybór , a jak chcesz wiedzieć , to tak trochę nie kontaktowałam wtedy - odpowiedziałam oschle .
-Wiem , sam nie wiem czemu to zrobiłem . Teraz tego żałuję , dlatego wczoraj z samego rana wziąłem trochę i mi odbiło , przepraszam , ja nie pamiętam co robiłem .
-Po co brałeś ?
-Bo nie mogę sobie wybaczyć , ze mogłaś pomysleć że ja i Claudia .
-A co mnie to moze interesować , albo nie , co ja cie mogę interesować .
-Nawet nie wiesz jak dużo .
-Nie rozumiem .
-Posłuchaj , musisz wiedzieć , że , że ... kocham cię i nie wiem co zrobiłbym sobie gdybym ci coś wczoraj zrobił .
-Nie zrobiłeś - wydukałam tylko tyle . Chłopak , który tak mi sie podobał , właśnie odzwierciedlił moje uczucia .
-Tylko tyle mi powiesz ? - zapytał .
-A co mam ci powiedzieć .
-Myślałem , że nadal nas coś łączy .
-Nadal , to w ogóle nas coś łączyło ? Drake przepraszam za dużo razy mnie zraniłeś , ja nie mam siły ci ciągle wybaczać .
-Proszę zastanów się jeszcze , wiedz że tak po prostu o tobie nie zapomnę - wstał .
-Zasanowię się .
-A co do szkoły , mam nadzieję że jutro przyjdziesz , a jeśli tak to dzisiaj o 18.00 tam gdzie zawsze , jest spotkanie naszej całej klasy w sprawie studniówki , fajnie jak byś przyszła .
-Może .
Odwrócił się , a pozostałam na tej ławce i tępo wpatrywałam się w przestrzeń . Było zimno , a ja siedziałam w samej koszuli . Minęło trochę czasu , a główne drzwi otworzyły się , wypadł z nich Niall .
-Dziewczyno , nie wiesz jak mnie przestraszyłaś , uprzedź jeśli będziesz wychodzić .
-Przepraszam .
-Co się stało ? - zapytał i usiadł koło mnie . Położyłam głowę na jego ramieniu i pozwoliłam łzom swobodnie płynąć . Chłopak mnie przytulił .
-Co się stało - powtórzył .
-Nie wiem , za dużo .
-Powiedz mi - załozył mi swoją bluzę na plecy .
-Wiem że Zayn wam mówił co sie wczoraj stało . To własnie ten sam chłopak przyszedł teraz , przepraszał mnie i powiedział ze mnie kocha .
-Jeśli mówił prawdę , to nie powinnaś się cieszyć ?
-Czym , ze mój świat na powrót się zawalił .
-Posłuchaj , nic na siłę , jeśli coś do niego cały czas czujesz powiedz mu o tym , zobaczysz czy z tego coś będzie , jeśli już nie , nie należy nikogo okłamywać , wyjaw prawdę .
-To nie jest takie proste .
-Dlatego , masz od tego nas .
-Ale nie wiem co zrobić .
-Przemyśl to wszystko , czy nadal warto walczyć .
-Dzięki , za wszystko - przytuliłam go i wytarłam łzy .
-Zawsze do usług - zaśmiał się i teatralnie ukłonił .
-Która jest godzina ?
-Gdzieś koło piątej , a co ?
-Muszę iść na zebranie dotyczące studniówki .
-Jednak będziesz chodzić do szkoły ?
-Tak .
-Ale zostawisz mnie samego .
-Jak chcesz mozesz iść ze mną .
-Na serio ?
-Jasne , ale musimy wyjść za chwilę bo dosyć daleko to jest .
-Mozemy jechać samochodem .
-Nie sądze że przejedziemy , trzeba przejść .
-Dobra, to kiedy wychodzimy ?
-17.20 .
-Spoko .
Weszliśmy do domu , a potem do góry i do swoich pokoi . Założyłam kurtkę i czapkę oraz spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do torebki . Równo o wyznaczonej godzinie zeszłam na dół gdzie czekał na mnie Niall . Chwilę potem wyszliśmy z domu i ruszyliśmy przed siebie . Mineliśmy dom Samanthy i skręciliśmy w lewo wprost na otwartą przestrzeń .
-Czekaj , przecież tu nic nie ma .
-Trzeba przejść przez to , a potem będzie nie duzy domek letniskowy , w którym od dwóch lat mamy sylwester -wytłumaczyłam mu gdy szliśmy .
-Mówiąc my , chodzi ci o ?
-Ja , moje dwie przyjaciółki , Drake i jego trzech kolegów .
-To już teraz mówię , ze tego Sylwestra spędzasz nami , nie ma odwrotu .
-Hah , dobrze ,dla ciebie wszystko .
-Tu bedzie cała twoja klasa ?
-Mniej więcej .
-Wymień mi chociaż imiona .
-Ok , Samantha , Alexis , Drake, Jimmy , Brandon , Josh , Marco , Taylor , Dylan , Victoria i Claudia , najmniejsza klasa w szkole.
-12 osób , na serio najmniejsza .
-Z początku było 20 osób , ale część nie zdała , zostało tyle .
-Wow , mam nadzieję że chociaż mnie nie wygonią .
-Ciebie ? jak by śmiali . Albo jest też taka opcja że cię rozpoznają .
-Nie przemyślałem tej opcji , kaptur wystarczy ? - założył kaptur .
-Super .
Szliśmy jeszcze chwile i skreciliśmy do małego lasku . Za nim wyszliśmy na polankę z domkiem letniskowym w centrum . Przeszliśmy odcinek łączący budynek ze skrajem lasu i weszliśmy do srodka . Tak jak myślałam, spóżniwszy się była juz cała klasa . Zajmowali kanapę i pobliskie pufy . Tylko gdy pojawilismy się raze z Niall'em , wszyscy ucichli i skupili wzrok na mnie . Pewnie w ich głowach kłębiło się pytanie z kim przyszłam . Usiedlismy na dwóch wolych miejscach i czekaliśmy , aż ktoś zacznie mówić . Zaczęli ale nie na ten temat jaki chciałabym .
-To jak Olivia , nie przedstawisz nam kolegi ? - pierwszy zaczął Brandon .
-Skoro , jeszcze tego nie zrobiłam , to chyba odpoiwedź brzmi nie - po tym jak to powiedziałam , Niall cicho obok się zaśmiał .
-Poprostu albo jest jakiś niedorozwinięty albo wzięła kuzyna żeby zrobić wrażenie - odezwała się Claudia .
-Jakbym chciała wziąć kogoś niedorozwiniętego , wziełabym ciebie - odpaliłam jej .
-Czy moglibyśmy zacząć już ? - odezwał sie po raz pierwszy Dylan , jego najbardziej lubiałam z klasy , za to że ma własne zdanie i nie podąrza szlakami klasy .
-Jak Olivia przedstawi nam kolege - Victoria poszła w slady przyjaciółki .
-Po co ci to wiedzieć ? - zapytałam ją .
-Aww , nie wstydź się , nie bedziemy sieśmiać jeśli na imie ma Eliot - ironicznie się zaśmiała.
-Ej , ej odwalcie się od niej , swoim zachowaniem pokazujecie tylko , ze jeszcze nie dorosliście - wreszcie odezwał się Niall .
-Umie gadać - Taylor zaczął się śmiać .
-I moze ci przywalić - zagroził mu Blondyn .
-Ej dobra , przejdźmy do tematu - wreszcie zainterweniował przewodniczący klasy , Marco .
Zaczeli gadać , jak to wszystko ma wyglądać , rozdzielali zajęcia - dekoracje , muzyka itp . Nie miałam zamiaru pomagać w niczym , jak zawsze siedziałam cicho w kącie . Potem gdy Marco poszedł zadzwonić w sprawie sali , prawie każdy trzymał przed sobą telefon . Po jakimś czasie , Claudia wydała z siebie dziwny dźwięk , przypminający pisk .
-PRZECIEŻ TO NIALL HORAN ! -zaczęła się drzeć , chociaż go wcześniej nie rozpoznała i żadną fanką nie była , miała świra na punkcie celebrytów .
-AAAAAAAAAA! - Veronica również zaczęła się drzeć .
Chłapaki nie wiedzieli o co chodzi , a ja siedziałam i czekałam na rozwój wydarzeń . Obie od razu do mnie podbiegły wlepiają swoje patrzydła w Niall'a .
-Jak go poznałaś ? - zapytała jedna .
-Na pewno nie tak jak ty , bo ty go nie poznałaś - mina jej zrzedła , a ja razem z Horan'em przybiłam piatkę.
-Możemy sobie zrobić zdjęcie z tobą ? - tym razem zwróciły się do Blondyna .
-Czekaj , ja nie chciałbym zdjecia z takimi osobami jak wy , więc nie .
Tym razem zaśmialiśmy się oboje , a zawtórowali nam Sam , Alexis , Dylan , Josh i Drake . Marco ogłosił jeszcze kolejną datę spotkania i wyszliśmy . Na dworze było już kompletnie ciemno . Jeszcze przed wyjściem , wymieniłam z Drake'iem spojrzenie w stylu - pogadamy jutro - a on tylko pokiwał głową . Z Niall'em wracaliśmy o wiele dłużej niż szliśmy , gdy co chwila wchodziliśmy w coś , a potem wybuchaliśmy głośnym śmiechem . Dotarliśmy po godzinie 21.00 . W domu , od razu chłopaki zaczęli nas wypytywać gdzie byliśmy . Powiedziałam im też , że wracam do szkoły , co Zayn przyjął z szerokim uśmiechem .Jutro też mieli wolne . Gdy przepytywanie się skończyło , Niall poszedł zapełnić swój brzuch , a ja wziąć prysznic i pójść spać .

````````````````````````````````````````````````````````````
Dodałam zdjęcia tych osób które wystąpia w tym rozdziale , bo mi się nudziło :) Tak po prostu , ale chyba część z nich będzie występować w małych wzmiankach.
PS : Mówiłam , że będzie trochę weselszy :)



12 komentarzy:

  1. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_QrvnuBvawA#!
    Posłuchaj sb *_*
    A i rozdział jak zawsze świetny ;DD

    OdpowiedzUsuń
  2. A może będzie z Niall'em? xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha... Nieźle Olivia z Niall'em pojechali po tej całej Claudii i Victorii. No i dobrze. A co do komentarza powyżej to wątpię żeby ona była z Niall'em. Tak w ogóle to rozdział był świetny i czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wątpie, ale on pisze zgodnie z prawdą czyli np. Louis z Eleanor itd. Czyli zostaje Niall i Harry

      Usuń
    2. Liam też nie ma dziewczyny :)

      Usuń
    3. Fakt! Jeszcze się otrząsnełam po zerwaniu xD

      Usuń
    4. Czyli sugerujesz, że Liam i ona? ^^

      Usuń
  4. Cześć, zapraszam na 13 rozdział. Zapraszam do czytania i komentowania.
    without-you-baby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny rozdział! :D
    po tym spotkaniu może skończą się problemy Olivii? :)
    mam nadzieję, że dziewczyna nie wróci do Drake'a..
    może być z każdym, ale nie z nim! :D
    czekam na next! ;**

    u mnie nowy, zapraszam :)
    http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świeeeeeeeeetny !

    + Zapraszam do przeczytania czwartego rozdziału z perspektywy Suzie, który właśnie pojawił się na moim blogu ;)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. cześć:) na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się już kolejny rozdział z perspektywy Loli. było by mi bardzo miło gdybyś weszła i przeczytała, a nawet skomentowała. przepraszam za spam.
    + http://www.youtube.com/watch?v=oEzcmRdYJ7s&feature=plcp <--- to jest filmik reklamujący mój blog, zachęcam do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń