Obserwatorzy

niedziela, 17 lutego 2013

Chapter 25 :O


Ktoś zaczął okładać mnie po głowie poduszką , a ja na oślep próbowałam oddawać napastnikowi . Jednak pozycja leżąca i dająca się we znaki głowa , utrudniały moje zamierzenie .
-Wstawaj !
Przeklęłam cicho pod nosem i otworzyłam oczy . Zdziwiło mnie że byłam na łóżko , choć jak pamiętam, siedziałam na kanapie .
Usiadłam na łóżku i złapałam się za bolącą głowę , lecz w tej samej chwili ktoś podał mi szklankę z wodą . Podniosłam głowę do góry i tak jak mi się zdawało była to Alexis .
-Która godzina ? - zapytałam ją , gdy jednym susem opróżniłam szklankę .
-Po 8.00 .
-To czemu mnie budzisz , jest tak wcześnie .
-Ale o 3.00 wyjeżdżamy , masz czas by się spakować i zrobić ... co tam jeszcze chcesz .
Pomachałam tylko ręką na znak że rozumiem , ale i tak po kilku minutach wstałam . Gdy tylko się podniosłam na podłogę zleciała mała karteczka .
Rozłożyłam ją i okazało się że została wydarta z jakiegoś notatnika , gdyż z tyłu było kilka słów : na , się , potem , gdy .
Jednak tu o to nie chodziło . Istotna była bardziej pierwsza strona .
*Mam nadzieję że coś pamiętasz z poprzedniej nocy . Gdy się obudzisz, będę na basenie , chciałbym żebyś przyszła .
                                                                                                                     Max*

Skoro miałam jeszcze kilka godzin do wyjazdu , postanowiłam go jakoś wykorzystać . Zanim jeszcze cokolwiek zrobiłam , szybko spakowałam się , choć i tak prawie wszystkie rzeczy miałam cały czas w walizce . Zanim ostatecznie zamknęłam ją , wyjęłam strój na podróż , gdy jak zawsze w moim przypadku będę biegać we wszystkie strony i się nie wyrobie .
Jednak potem i tak ją otworzyłam gdyż przypomniało mi się o kosmetyczce , a skoro potem miałam się malować , to jej włożyć teraz nie mogę .
Nie miałam już nic więcej do robienia , więc przebrałam się w kostium kąpielowy i zakryłam się długą tuniką.
W moje kroki poszli pozostali , razem ze mną poszli na basen .
Josh i Stev od razu wskoczyli do wody . Natomiast ja i Al położyłyśmy się na dryfujących po wodzie matach. Nie widziałam nigdzie Max'a , więc wdałam się w rozmowę z Alexis .Gdy jej chłopak przewrócił jej matę i w ten sposób wpadła do wody , ja tylko przewróciłam się na drugą stronę bym mogła obserwować wejście na basen .
Opłaciło mi się to . Po chwili wszedł Max , od razu odnalazł mnie wzrokiem.
Zeskoczyłam do wody i wyszłam na błękitne kafelki w pomieszczeniu .
-Już myślałem że nie przyjdziesz .
-Ja ? To ciebie nie było .
-No tak , bo wyszedłem na chwilę .
-Bo ?
-Mój brat dzwoni co 5 minut , nawet nie rozumiem co mówi - zaśmiał się .
W tym samym momencie zadzwonił jego telefon . Wywrócił oczami .
Odwróciłam się by wyszukać wzrokiem przyjaciółkę , ale zanim zdążyłam ją zawołać ktoś zakrył mi usta dłonią .
Myślałam że Max wrócił , ale gdy ten ktoś zaczął mnie ciągnąć ku schowkowi , straciłam te wątpliwości .
Gdy drzwi się zamknęły , ugryzłam napastnika i sprzedałam mu kopniaka w czułe miejsce . Szybko dopadłam klamki .
-Czekaj - wychrypiał przez ból .
Znałam ten głos . Przyjrzałam się mu uważniej . Miał czarną bluzę , której kaptur zakrywał całe włosy , a jego szczęka była schowana za materiałem , tak że widać było tylko oczy i nos . Dobrze znałam te oczy .
Zdjęłam kaptur i wypuściłam loczki .
-Przepraszam - wyszeptałam , bo nadal się trzymał za rękę .
-Nic się nie stało .
-Ale po co ta cała szopka Harry , nie mogłeś normalnie do mnie podejść .
-Chciałem cię odszukać w spokoju , bez fanek i paparazzi chodzących za mną krok w krok . A tak poza tym chłopaki też nie wiedzą że tu jestem .
-Czemu , przecież ...
-Nie chciałem nic mówić , bo nie wiedziałem że cie znajdę .
-No właśnie , jak to zrobiłeś ?
-Masz nadajnik w telefonie , tylko cię namierzyłem .
-Tylko - powtórzyłam z ironią .
-Możemy gdzieś pójść , bo  tu dziwnie pachnie ?
-To był twój pomysł , ale dobra chodź do mnie .
Najpierw wyszłam ja , ale zamiast wyjść niezauważona tak jak chciałam , ludzie wytrzeszczali na mnie oczy . Całkiem zapomniałam że jestem w samym bikini . Szybko przemknęłam do windy , gdzie za chwilę zjawił sie Loczek .
Pojechaliśmy do mojego , a raczej w 1/4 mojego pokoju .
-Więc ? - zaczęłam gdy usiedliśmy na kanapie .
-Wyjeżdżacie już ? - zauważył walizki w pobliżu drzwi .
-No tak , mamy zamiar .
-To może lepiej . Proszę wróć ze mną do Londynu.
-Nic mnie tam nie trzyma , wy i tak wyjeżdżacie niedługo w trasę .
Pokiwał głową . Przez dłuższy czas siedzieliśmy w ciszy .
-To może tak . Dam ci 3 dni . Zastanowisz się . Będziesz chciała zostać , sam wrócę . Jeśli będziesz chciała dołączyć do mnie , wrócimy razem .
-Sama nie wiem . 3 dni ?
-Wystarczająco dużo czasu .
-Dobrze , ale wydaję mi się że jeśli ja tu zostanę to reszta tak samo , więc...
-Ale nie powiedziałem że tu zostajemy .
-To gdzie ?
-Zobaczysz na miejscu .
-Nie! Wsadzisz mnie w samolot do Londynu . Ja się tak nie bawię !
Zaśmiał się .
-Obiecuje że tak nie zrobię .
-I tak ci nie wierzę .
-Dobra , jak tak zrobię będziesz wyprostować mi włosy .
-Okej .
Wzięłam rzeczy które uszykowałam wcześniej i poszłam się przebrać .
Harry wiedząc że to długo potrwa , rozłożył się przed telewizorem .
Najpierw musiałam wysuszyć włosy , zrobić makijaż , wyprostować włosy i przebrać się . Gdy byłam gotowa wyszłam do Harolda .
Zdziwił się na mój widok .
-Eeee , nie było cię pół miesiąca , ale chyba bym zapamiętał że masz blond włosy .
-Mam je dopiero od tygodnia .
-Gdy były mokre widać tego nie było . Jeszcze jakieś inne niespodzianki .
-Mam jeden tatuaż - wyszczerzyłam zęby .
Chciał go zobaczyć, więc odsłoniłam szyję .
W tym samym momencie do pokoju wszedł Max , a za nim Al , Josh i Stev .
-Szukaliśmy cię ... - zaczął , ale urwał na widok Harry'ego .
-Harry ? - zdziwiła się Alex.
Nie odpowiedział jej nic . Nadal świdrował wzrokiem Max'a .
Odciągnęłam na bok przyjaciółkę i wytłumaczyłam jej wszystko . Nie mówiła nic , tylko kiwała głową .
-Jasne , jedź , tylko mam nadzieję że jeszcze kiedyś mnie odwiedzisz .
-Na pewno .
Przytuliłam ją . Potem wzięłam torebkę i walizkę i wyszłam z pokoju , a za mną podążał Harry .
Jednak w wejściu zawahał się i wrócił do pokoju . Zwrócił się do Max'a .
-Skoro już tutaj jestem . Niall kazał mi coś ci przekazać , no można tak powiedzieć .
Brunet nie zdążył odpowiedzieć , a loczek już wycelował w jego nos .
Musiał w to włożyć na prawdę dużo siły , bo Max upadł na podłogę , łapiąc się za nos .
Harry wziął mnie a łokieć i zaprowadził do windy .
-Czemu to zrobiłeś ?
-Rano leciały bardzo interesujące wiadomości .
-Może jaśniej .
-Nie tylko to miasto wie , gdzie wczoraj byłaś .
-Ale on nie jest niczemu winny . Pomagał mi tylko .
Zaśmiał się szyderczo .
-Możemy już zakończyć ten temat ?
Pokiwał głową , a winda się otworzyła .
Nie wiedziałam czemu nie założył znowu kaptura , ale śmiało przemaszerował przez hall .
Przed hotelem stałam duża taksówka . Prawdopodobnie cały czas czekała na loczka . Wsiadłam szybko do samochodu , ale Harry bardzo się ociągał . Fanki które go "wytropiły" domagały się wspólnego zdjęcia i autografu .
Wreszcie gdy wsiadł do auta mogliśmy ruszać .
Wiele zrobił bym nie zobaczyła gdzie lecimy .
Lot trwał zaledwie godzinę dlatego dopiero teraz uwierzyłam mu że nie wracamy do Londynu . Wreszcie mogłam zobaczyć gdzie jesteśmy .
-Harry , Jamajka ?
-Fajnie , nie ? - wyszczerzył zęby .
Nie miałam się już o co kłócić , skoro pozwoliłam mu na to wcześniej .
Tym razem nie braliśmy żadnej taksówki , ale Hazza wiedział gdzie idzie i nie miałam pojęcia skąd.
Idąc wzdłuż plaży trafiliśmy do hotelu , albo bardziej domu całego z drewna.
Weszliśmy do niego , bez "zbędnych" formalności .
Harry odstawił swoją walizkę i wyszedł na chwilę , nie tłumacząc gdzie się wybiera . Rozejrzałam się po domku . Będąc w największym pokoju, doszedł do mnie Loczek .
-Ty śpisz na kanapie - powiedziałam od razu , by miał to na uwadze .
-Taak , byłem załatwić żeby donieśli jeszcze jedno .
-Super.
-A teraz jeśli obejrzałaś wszystko możemy już iść .
-Gdzie ?
-Pokażę ci okolicę .
-Okej . Ale czekaj muszę jeszcze się przebrać .
-Dziewczyno zlituj się , ładnie wyglądasz , idziemy .
-W takim razie idziesz sam .
-Dobra - powiedział przez zęby .
Postanowiłam się pośpieszyć .Wzięłam prysznic w ekspresowym tempie i przebrałam się w świeże rzeczy .
Zapinając bransoletkę wyszłam do Loczka .
-Wow , wyrobiłaś się w 20 minut . Rekord ! - w jego głosie słychać było sarkazm .
Przymrużyłam oczy , ale on jedynie zachichotał .
-Jakimś szczególnym planem było to że przyjechałeś w Walentynki ?
-Chciałem ci umilić ten dzień moją obecnością .
-Chyba ci się nie udało .
Pociągnął mnie w stronę stoiska ze słodyczami . Choć nigdy nie mogłam przesadzać z nimi , czułam się jak w raju . Harold nalegał , by w tym dniu wybrać tylko te różowe żelki . A czemu żelki , bo tylko je kochałam .
Zajadając się nowym zakupem , wpadł mu do głowy następny , wspaniały pomysł .
Wielki uśmiech pojawił się na jego twarzy i zaczął biec wzdłuż ulicy .
I tak bym go nie dogoniła , a w tych butach tym bardziej , ale potruchtałam za nim . Nie biegł daleko , zatrzymał się przed klubem , ku mojemu zdziwieniu , klubem karaoke .Nie pytając o zdanie wciągnął mnie do środka .Co prawda uwielbiałam śpiewać , ale można było to porównywać , do odgłosu wyjącej kozy . Znowu zniknął , więc usiadłam na jakimś wolnym miejscu .
Zanim spróbowałam cokolwiek ogarnąć , stałam na scenie ściskając nerwowo mikrofon w dłoni .
Zaczęły lecieć pierwsze melodie , które od razu rozpoznałam . Tą samą piosenkę miałam ustawioną jako dzwonek w telefonie i Hazza oczywiście o tym wiedział . Próbowałam sobie przypomnieć pierwsze słowa piosenki , ale nie mogłam , byłam zbyt zszokowana i to tez nie pozwalało mi trzeźwo myśleć . Na tablicy zaczął widnieć tekst 'JB & Jessica Jerrel-Overboard' , puknęłam się w głowę . Przecież w każdym karaoke musi być tekst .
Zaczynałam ja :
It feels like we've been out at sea,
Oh, so back and forth that's how it seems,
And when I wanna talk you say to me,
That if it's meant to be it will be.

Whoa-oh-oh...

 A skoro nikt nie zaczął mnie wygwizdywać , piosenka bardzo mnie wciągnęła . Po skończeniu usłyszeliśmy gromkie brawa , ale byłam pewna że są bardziej dla Loczka niż dla mnie .
Po zejściu ze sceny , zaczęliśmy szaleć w klubie do rana .

---------------------------------

Rozdział dodaję trochę wcześniej niż zazwyczaj , ale nudziło mi się , a skoro rozdział był napisany to go wstawiłam :) Mam nadzieję że spodobają się wam te 'odwiedziny' ;p i ogólnie całość , bo uważam że jest dość ciekawy :3 ( ta moja skromność:))

16 komentarzy:

  1. WOW Jamajka <3
    hehe fajnie *_*
    Rozdział cudowny. Czekam na następny omom :*
    Po prostu tak się wciągnęłam, że mogłabym czytać po kilkadziesiąt razy twoje opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooo <3 Słodko, że Hazza do niej przyjechał, coś czuję , że między nim iiskrzy :D
    Czekam nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dżamajka! . ♥
    Ale super omysł... i jeszcze to karaoke. haha. :)
    I jak Max dostał w nos. ;) haahah. ;)
    Ej no, ja też chcę żelki! . ♥♥

    jak masz chwilkę to wpadnij do mnie. :)
    http://i-chaange-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny rozdział :) "okładać mnie po głowie poduszką" mam taką samą sytuacje z rana xD karaoke było świetne ♥

    jak będziesz miała czas to wpadnij do mnie. założyłam nowego bloga ♥
    http://story-of-nialler-horan.blogspot.com/

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko super, ale ja to bym chciała,żeby Olivia wróćiła już do Londynu, do Nilla... <33
    Czekam na NN ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest świetny ciekawa jestem co oni tam będą robić na tej Jamajce :P
    już chce kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jej!!
    rozdział jak zwylke świetny !!
    mam nadzieje że niedługo olivia i niall się pogodzą, ale to zależy tylko od cb :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger. Więcej szczegółów na http://dream-of-another-life.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger.html :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny!<3 zapraszam do siebie http://chcebyctymczegopotrzebujesz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam twohego boga i czekam aż Oliwia będzie z Niallem. @zoska 157

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny rozdział! ♥ jestem ciekawa co będzie dalej i czy Olivia wróci do Londynu :> szybko dodawaj następny! ;*

    u mnie pojawił się drugi rozdział :) http://socanwedoitalloveragain11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie! ale niech Olivia wróci do Niall'a ! <3
    czekam na następny :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień dobry, dzień dobry! Informuję z kawką w ręku o nowym rozdziale na blogu http://life-complete.blogspot.com/ !
    "- Mam nadzieję, że mnie nie zostawisz, Harry...
    - Nie zostawię cię nigdy- pocałował mnie w policzek.
    - Mam nadzieję..."
    Zapraszam do czytania, komentowania i obserwowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na mojego bloga z opowiadaniem, nie jest ono co prawda o One Direction, ale mam nadzieję, że również Ci się spodoba--> http://tosmilethroughertears.blogspot.com/ Czekam na szczerą opinię, to bardzo motywuje do dalszej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję ze Olivia i Niall sie pogodzą : )

    zapraszam: wildworld69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń